Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sejm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sejm. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 listopada 2012

Lewe prawo (240)


WŁADZA - MIESZANKA WYBUCHOWA

   Pierwsza myśl na dzisiejszą (20.11.2012) sensacyjną wieść o zatrzymaniu w Krakowie, przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, mężczyzny kierującego przygotowaniami do zamachu terrorystycznego na Sejm w momencie, gdy byliby w nim prezydent Bronisław Komorowski i posłowie z premierem Donaldem Tuskiem na czele: czyżby dopadnięto pewnego związanego z tym miastem mojego wirtualnego znajomego, specjalistę od upubliczniania tzw. gróźb karalnych? "Maminka - zażartowałem do żony - spodziewaj się wizyty nieproszonych gości, potrafiących wejść do mieszkania bez otwierania im drzwi".

   Wnet okazało się, że zatrzymanym jest zupełnie mi obcy, ponoć zdrowy na ciele (jeśli nie liczyć braku niektórych palców utraconych w młodości w wypadku pirotechnicznym) i umyśle 45-letni doktor Brunon K., adiunkt krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego, wykładowca chemii, prowadzący w ramach pracy naukowej badania materiałów wybuchowych, umiejący budować bomby i zdalnie je detonować. Na podstawie udostępnionych wstępnych informacji o nim, zaetykietowałem go - na swój prywatny, politologiczny użytek - jako anarchizującego ksenofoba.

   Sarkastyczna refleksja na gorąco. Naszym ukochanym przez naród władzom powinna dać do myślenia treść mnóstwa internetowych komentarzy na temat udaremnienia wysadzenia parlamentu w powietrze. Dominuje żal, że nie udało się tego zamiaru urzeczywistnić. Bo to głównie politycy - zdaniem internautów, z którymi się tu zgadzam - sprawiają, że w tym kraju normalne życie uczciwych obywateli jest coraz mniej możliwe.


sobota, 1 września 2012

Prokurator Seremet o odpowiedzialności, obowiązkach i uznaniowości



Właśnie byłam w trakcie pisania tekstu o skargach obywateli do Prokuratora Generalnego i Prokuratury Generalnej  i jak to w praktyce wygląda czuwanie PG nad przestrzeganiem prawa jako całości i związane z tym działanie z urzędu w przypadkach informacji w skargach obywateli o rażących naruszeniach prawa przez prokuratorów.
Z nadzieją, że znajdę jakis przydatny materiał we wczorajszej wypowiedzi PG Seremeta w Sejmie, przeczytałam, a raczej z trudem przebrnęłam przez tę inwentaryzację kalendarium  „dokonań“ prokuratów w sprawie zawiadomienia Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 15 grudnia 2009 o podejrzeniu popełnienia przestępstwa r. przez Marcina P., prezesa zarządu Amber Gold.

Nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać, albowiem i fakty i język tych wyjaśnień był przedmiotem subtelnej, ale daleko posuniętej manipulacji rzeczywistością. Parę pikantnych kawałków znalazłam.

Andrzej Seremet wystąpił “(..)jako prokurator generalny, a więc przełożony wszystkich prokuratorów, uznałem za mój obowiązek przeanalizowanie działań prokuratury podjętych w reakcji na zawiadomienie przez Komisję Nadzoru Finansowego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Marcina P., prezesa spółki Amber Gold. Taka analiza została dokonana. Wyciągnąłem już odpowiednie wnioski.(…)

No i proszę już na samym początku z grubej rury - A.Seremet uznał za swój obowiązek zajęcie się tą sprawą. No ...jesteśmy wdzięczni Prokuratorowi Generalnemu, bo przecie równie dobrze mógł nie uznać tego za swój obowiązek! No i co nieuświadomieni naiwniacy? myśleliście, że analizowanie działań prokuratury przez Prokuraturę Genaralną należy się wam jak psu micha?

Dalej z wyjaśnień wynika ... a jakże, Prokurator Generalny nie ma sobie nic do zarzucenia, a żądania jego dymisji są wręcz śmieszne. Wprawdzie przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, skierował do niego pismo (wpłynęło do PG w dniu 29 listopada 2011r.), ze skargą na działania prokuratorów, no ale przecież  „(...) korespondencja ta została rozpoznana niezwłocznie, a wyniki analizy sprawy przeprowadzonej przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku były trafne, jak już o tym mówiłem. Zaniedbanie polegało na przekazaniu przez prokuraturę okręgową odpowiednich uwag prokuraturze rejonowej z niemal trzymiesięcznym opóźnieniem oraz na nieobjęciu sprawy zwierzchnim nadzorem i wprowadzeniu w błąd prokuratury apelacyjnej co do podjętych działań (…)”.

Czytając ten kawałek wyjaśnień, słuchacz odnosi wrażenie, że dotyczą one zupełnie innych postępowań, a nie tych, które trwały dwa lata,  w momencie, kiedy zdesperowany  KNF skierował skargę do PG. Bez odpowiedzi pozostało pytanie - a co robiła Prokuratura Generalna po „niezwłocznym przekazaniu korespondencji“? Czy zainteresowała się losem tej SKARGI nazwanej z wyrażnym zamiarem manipulowania faktami i pomniejszeniem jej wagi  KORESPONDENCJĄ?

Czy to niezwłoczne załatwienie „korespondencji“ to nie mniej i nie więcej tylko zwykła „spychologia“ i umycie rąk, czyli przekazanie tego pisma wg tzw. wlaściwości - przesłanie jej a piać do Gdańska,  do Prokuratury Apelacyjnej, ta z kolei przesłala tę „korespondencję“ do Prokuratury Okręgowej, no a ta proszę ...nawaliła. Opóźnila cały proces o 3 miesiace – to prawda. No ale cały ten cyrk trwa już prawie trzy lata. Kto odpowiada za resztę ? Jakoś nie czuję się uspokojona faktem, że „(...) przyczyny tych uchybień wykaże postępowanie dyscyplinarne (…)”, zwłaszcza, że PG zabezpiecza swoją d ... i przestrzega,  “(…) Ich rezultat zależy jednak nie tylko ode mnie. Ostateczny głos należeć będzie do Krajowej Rady Prokuratury, gdy idzie o możliwość odwołania z funkcji prokuratora rejonowego, oraz do sądów dyscyplinarnych w odniesieniu do odpowiedzialności dyscyplinarnej prokuratorów.(…)

W kontekście powyższego ostrzeżenia, ciut dziwne jest oświadczenie... Andrzeja Seremeta, iż ma już w tej kwestii poufne informacje „(...)że to środowisko prokuratorskie podejmie faktyczne decyzje i że to od jego postawy zależy zakres odpowiedzialności dyscyplinarnej konkretnych osób.”(…).

No prosze idzie nowe w prokuraturach! nowe to mało powiedziane, toć to panie rewolucja! Po 23 latach budowania demokratycznego państwa prawa i po ponad dwóch latach słynnej “niezależności” prokuratury  “środowisko podejmie faktyczne decyzje” !. Otwartość godna podziwu(sic!). Czy to oznacza przyznanienie PG, iż do tej pory prokuratorzy w kwestiach dyscyplinarnych podejmowali niefaktyczne decyzje?

I na tym nie koniec tego „nowego“. PG  oznajmił, iż wprawdzie rozporządzenie ministra sprawiedliwości z dnia 30 marca 2010 r. Regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury -  nie daje mu uprawnień do sprawowania zwierzchniego nadzoru służbowego nad postępowaniami przygotowawczymi, to pal sześć to rozporządzenie: “(…)zażądałem od kierownictwa Biura Prokuratora Generalnego przedstawienia mi stosownych wyjaśnień w postępowaniu służbowym, wskazujących na przyczynę, dla której pismo Komisji Nadzoru Finansowego, o którym wspomniałem, pochodzące zatem od organu centralnego, nie trafiło bezpośrednio w moje ręce, pomimo że dotychczasowa poprzednia i obecna dobra praktyka w tym względzie powinna była wykluczyć taki przypadek.(…).

Gdyby tylko... jak to było dobrą praktyką stosowaną w PG, nagle nie wiadomo dlaczego zarzuconą  (spoko ...bedą wyjaśnienia Biura PG w tej kwestii!) Andrzej Seremet dostał do swoich rąk „korespondencję“ KNF, to napewno zrobiłby porządek wcześniej, chociaż zarządzenie MS z dnia 30 marca 2010 tego zabrania!

Na koniec dowiedzieliśmy się o konkretnych działaniach Prokuratora Generalnego, do których skłoniły go  tak istotne uchybienia przy prowadzeniu postępowania.

1.   podjąłem decyzję o zwróceniu się do Krajowej Rady Prokuratury o wyrażenie zgody na odwołanie prokuratora …
2.   poleciłem wszczęcie postępowania wyjaśniającego i postępowania dyscyplinarnego w celu ustalenia ewentualnej odpowiedzialności dyscyplinarnej…
3.   poleciłem prokuratorowi okręgowemu, by osobiście nadzorował obecne postępowanie w ramach wewnętrznego nadzoru służbowego …
4.   zleciłem prokuratorowi apelacyjnemu w Gdańsku informowanie mnie…
5.   Odbyłem naradę z prokuratorami prowadzącymi i nadzorującymi to postępowanie.


Prokurator Seremet, twierdził, że wszystko było w porządku z korespondencją KNF z grudnia 2011r, bo przekazano ją niezwłocznie. Nic wiecej nie można było zrobić, ponieważ zarządzenie MS z 30 marca 2010r. nie daje mu uprawnień do sprawowania zwierzchniego nadzoru służbowego nad postępowaniami przygotowawczymi.  

Przeczytałam to zarządzenie:
§ 15. 1. Do podstawowych zadań Departamentu Organizacji Pracy, Wizytacji i Systemów Informatycznych Prokuratury należy:
  2)   współdziałanie z organami państwowymi, państwowymi jednostkami organizacyjnymi i organizacjami społecznymi w zapobieganiu przestępczości oraz innym naruszeniom prawa;
  8)   prowadzenie działalności wizytacyjnej i lustracyjnej w jednostkach organizacyjnych;
  9)   koordynowanie działalności wizytacyjnej i lustracyjnej prowadzonej w prokuraturach apelacyjnych;
  10)  dokonywanie przez wizytatorów Prokuratury Generalnej oceny pracy prokuratorów wykonujących czynności w prokuraturach apelacyjnych oraz koordynowanie działań w tym zakresie prowadzonych przez prokuratorów apelacyjnych i prokuratorów okręgowych;
12)  monitorowanie spraw, w których strona wniosła skargę na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora bez nieuzasadnionej zwłoki i przygotowywanie analiz w tym zakresie;

§ 16. Do podstawowych zadań Departamentu Postępowania Przygotowawczego należy:
  1)   sprawowanie nadzoru procesowego związanego z realizacją uprawnień Prokuratora Generalnego w postępowaniu przygotowawczym;
  2)   koordynowanie i kontrolowanie prawidłowości sprawowania zwierzchniego nadzoru służbowego nad postępowaniem przygotowawczym przez prokuratury apelacyjne i prokuratury okręgowe;
  3)   kontrolowanie prawidłowości prowadzenia postępowań przygotowawczych w sprawach nieobjętych zwierzchnim nadzorem służbowym;

Czy podjęte obecnie działania przez Prokuratora Generalnego – w tej samej sprawie -  wspomniane w pkt. 3, 4 i 5 nie są przypadkiem tym zabronionym sprawowaniem  zwierzchniego nadzoru służbowego nad postępowaniami przygotowawczymi?

Czyli krótko mówiąc, zaiste prawdą jest, że wszystkie działania Prokuratory Generalnej i wszystkich podległych prokuratur nie są skutkiem przestrzegania obowiązujących przepisów prawa, a zależą  od uznania prokuratorów tam zatrudnionych, czy te przepisy stosować czy też nie.

I działania prokuratorów i prokuratur w sprawie Gold Amber  nie są żadnym wyjątkiem.  Potrzeba było ponad DWA I PÓŁ ROKU walki KNF  z prokuratorami w Gdańsku, olanej skargi do PG, setek obywateli ograbionych często z dorobku całego życia, śledztwa ABW, setek artykułów w Internecie, później w mediach „oficjalnych“, afery z synem premiera - żeby Prokurator Generalny uznał wreszcie za swój obowiązek,  to co  NALEŻY do jego obowiązków i za co mu płacimy !

Jaką wobec tego szansę ma zwykły Kowalski na uznanie przez prokuratora - za obowiązek - rozpatrzenie jego sprawy zgodnie z przepisami prawa?