Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kara. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 września 2012

Lewe prawo (154)


CO SĄDZIĆ O TAKIM SĄDZIE?

   9.11.2008, w jednej ze wsi pod Żmigrodem, Marek Sz. brutalnie zgwałcił 53-letnią Zdzisławę M., masakrując ręką odbyt kobiety i powodując u niej dożywotnie okaleczenia wewnętrzne. Za takie przestępstwo, popełnione ze szczególnym okrucieństwem, sprawca powinien dostać co najmniej 5 lat więzienia.

   Tymczasem sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu Ewa Mokrzysz okazała się bardzo litościwa dla bandziora. Wyrokiem z 24.11.2009, wymierzyła mu zaledwie 3 lata pozbawienia wolności i zobowiązała do zapłacenia poszkodowanej 25 tys. zł zadośćuczynienia.

   Nadzwyczajne złagodzenie kary sędzia Mokrzysz tłumaczyła tym, że tuż po gwałcie Marek Sz. sam chciał wezwać pogotowie ratunkowe do krwawiącej Zdzisławy M., a potem zgłosił się na policję i przyznał do winy.

   Moja dobra rada dla morderców: po zabójstwie telefonujcie po pomoc do zakładu pogrzebowego! Sąd zapewne weźmie to pod uwagę i wyrazi uznanie za właściwą postawę...
 
 

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Lewe prawo (127)


SZKODA GADAĆ…

   Dlaczego milczę w sprawie postawienia 17.08.2012 zarzutów oszustowi - recydywiście, prezesowi parabanku Amber Gold, Marcinowi P, którego prokuratura po przesłuchaniu zwolniła do domu, nie znajdując podstaw (sic!) do tymczasowego aresztowania? Bo nie chce mi się powtarzać w kółko oczywistej oczywistości, że żyjemy w państwie bezprawia.

   Przypomnę, że 28-letni zaledwie Marcin P. był już kilkakrotnie (według ostatnich doniesień medialnych - nawet dziewięciokrotnie!) skazywany przez sądy, ale w więzieniu nie był ani jednego dnia. Teraz nie został ponownie aresztowany (wcześniej raz mu się to zdarzyło na trzy miesiące, zapewne przez przypadek), ponieważ jakoby nie istnieje obawa, że ten notoryczny oszust będzie mataczył, i nie ma zagrożenia wysoką karą, bo rzeczywiście ta maksymalna (5 lat więzienia i 5 mln zł grzywny) jest w porównaniu z jego nielegalnie zgromadzonym majątkiem śmiesznie niska.

    Jeśli w III RP potrzebna jest rewolucja, to powinno się ją zacząć od czystek w organach ścigania i tzw. wymiaru sprawiedliwości.